Czy święty Mikołaj istnieje?

Święty Mikołaj jest postacią historyczną. Pamiętajmy o tym nie tylko 6 grudnia! Urodził się w III w. w jednym z miast Azji Mniejszej. Około roku 300 został biskupem Mirry (obecnie Turcja). Nie mamy wielu informacji na temat jego życia. Najprawdopodobniej uczestniczył w Soborze Nicejskim (325). Zachowały się legendy i przekazy mówiące o jego szczodrości i czynach miłosiernych. Zapewne dlatego utożsamia się go z postacią przynoszącą prezenty.
Wyobrażenie świętego Mikołaja lansowane obecnie w mediach znacznie odbiega od pierwowzoru. Postać sympatycznego, brodatego, trochę korpulentnego mężczyzny, ubranego w czerwony płaszcz została spopularyzowana przez artystę Freda Mizena. Stworzył on w 1930 r. na potrzeby kampanii reklamowej pewnego znanego koncernu obrazek ze świętym Mikołajem. I ten wizerunek na dobre zakorzenił się w społecznej świadomości.
Jeszcze kilka szczegółów związanych z wyobrażeniem świętego Mikołaja zasługuje na uwagę. Szczególnie w krajach anglosaskich przyjmuje się, że przylatuje on do dzieci w zaprzęgu ciągniętym przez latające renifery. Opowieść o zaprzęgu świętego Mikołaja pochodzi z XIX w. Jej twórcą był Washington Irving, ten sam, który wymyślił Jeźdźca bez głowy. Opowieść Irvinga o zaprzęgu świętego Mikołaja stała się inspiracją dla Karola Dickensa do napisania Opowieści wigilijnej. Uzupełnieniem historii o reniferach ciągnących sanie świętego jest opowiastka o Rudolfie Czerwononosym. Jej autorem był Robert M. May. Stworzył on postać sympatycznego renifera na zamówienie pewnej amerykańskiej sieci sklepów. Opowieść o reniferze z czerwonym noskiem miała zachęcić klientów do zakupów. Czy zabieg okazał się skuteczny? Tego nie wiemy, ale z całą pewnością przypadł wielu ludziom do gustu.
Postać prawdziwego świętego Mikołaja, biskupa Mirry, odbiega od wizerunku mikołaja lansowanego przez media. Ikonografia przedstawia Świętego jako mężczyznę w stroju biskupa z pastorałem w ręku oraz często z mitrą na głowie. Ale chyba nie jest tak istotne, jak sobie wyobrażamy świętego Mikołaja, najważniejsze jest, abyśmy za jego przykładem byli otwarci na niedolę ludzi potrzebujących, a nasze serca były szczodre i pełne miłosierdzia.